Botoks na zmarszczki pod oczami – czy boli?

Zmarszczki mimiczne wokół oczu pojawiają się niemalże u każdego człowieka, w różnym wieku. Często nawet osoby poniżej trzydziestego roku życia skarżą się na nagłe pogorszenie stanu i elastyczności cery. Powodem takiego stanu rzeczy może być zarówno genetyka, jak i warunki pracy, czy też po prostu niewłaściwa pielęgnacja skóry. Czy można skutecznie pozbyć się zmarszczek wokół oczu?

Botoks na zmarszczki pod oczami

Według specjalistów branży medycyny estetycznej botoks najlepiej radzi sobie w wygładzaniem zmarszczek pod oczami. Nie jest to zabieg inwazyjny a wykonany poprawnie nie niesie za sobą ryzyka powstania żadnych powikłań. Toksyna botulinowa paraliżuje nerwy w tkankach tworzących mięśnie. Okolice oczu są szczególnie delikatne i wrażliwe. Oczy są też narażone na bardzo żywą mimikę. Z biegiem czasu skóra traci elastyczność, co także ma niebagatelny wpływ na jej marszczenie.

Czy zabieg jest bolesny?

Pacjenci bardzo często zastanawiają się nad przebiegiem zabiegu oraz towarzyszących mu dolegliwości. Zarówno lekarze medycyny estetycznej, jak i osoby poddające się już wcześniej zabiegowi, twierdzą jednoznacznie, że wstrzykiwanie botoksu jest niemalże zupełnie bezbolesne. Proces odbywa się przy użyciu bardzo cienkiej igły. Wkłucie jej w skórę powoduje jedynie uczucie uszczypnięcia. Wbrew pozorom, im więcej razy botoks na zmarszczki pod oczami jest wstrzykiwany, tym mniej bolesne są kolejne wkłucia. Zobaczcie jakie odczucia po zabiegu opisuje Miskejt.

Czy stosuje się jakiekolwiek znieczulenie?

Nie. Jest to zabieg bezinwazyjny, który nie wymaga stosowania dodatkowych środków znieczulających. Lekarze dla komfortu pacjenta obkładają jednak poddawaną zabiegowi skórę lodem, który dodatkowo minimalizuje dyskomfort a jednocześnie chroni przed pojawianiem się nieestetycznych siniaków.

Czy botoks zmarszczki pod oczami zredukuje w sposób naturalny?

To kolejny dylemat z jakimi często borykają się pacjenci zastanawiający się nad wstrzyknięciem toksyny botulinowej. Na jej temat powstało wiele mitów, w tym również ten, według którego po wstrzyknięciu botoksu pod oczy, pojawia się efekt tak zwanych „trupich oczu”. Owszem, zdarza się, że przy nieumiejętnym przeprowadzeniu zabiegu tak właśnie jest, ale są to jedynie skrajne przypadki. Wykwalifikowani lekarze medycyny estetycznej doskonale wiedzą jak tego uniknąć. W tym miejscu warto również nadmienić, że tylko lekarze są uprawnieni do wstrzykiwania botoksu. Kosmetolodzy oraz kosmetyczki, którzy podobne zabiegi oferują w swoich gabinetach, robią to nielegalnie.

Czy istnieją jakieś alternatywne rozwiązania?

Coraz częściej oprócz botoksu stosuje się również kwas hialuronowy. Jest to substancja, która naturalnie występuje w organizmie, przez co pacjenci rzadko są narażeni na reakcje alergiczne oraz jakiekolwiek, inne skutki uboczne. Zdaniem wielu lekarzy kwas hialuronowy nie zawsze jest jednak najlepszym rozwiązaniem. Przede wszystkim dlatego, że wiąże on wodę, przez co można wywołać efekt opuchniętych oczu.

Jakie inne partie twarzy poddaje się wstrzykiwaniu toksyny botulinowej?

Botox znalazł wszechstronne zastosowanie w wielu dziedzinach medycyny. Wykorzystuje się go w leczeniu nadmiernej potliwości, migren, a także w neurologii w procesie leczenia przykurczu połowicznego twarzy. W dalszym ciągu szczególnie ceniony jest jednak w medycynie estetycznej, ponieważ to właśnie dzięki niemu, za zaledwie kilkaset złotych, pacjent ma szansę na chwilowe zatrzymanie oraz opóźnienie przykrych procesów starzenia się skóry twarzy.